Dysonans poznawczy i jego redukcja- oszukiwanie samego siebie, czy może walka o utrzymanie własnego ego

Ludzie cenią sobie konsekwencje i postępowanie zgodnie ze swoimi przekonaniami. Chcą być postrzegani jako istoty racjonalne, rozsądne, podejmujące właściwe decyzje, niemalże bezbłędne, zawsze dobrze oceniające sytuacje. Jest to piękna idea, ale czy wykonalna? Są takie sytuacje, w których, czy to w następstwie nacisków z zewnątrz, czy też w wyniku zupełnie innych czynników sytuacyjnych podejmiemy decyzje sprzeczną z naszymi przekonaniami lub po prostu w efekcie błędną. Co wtedy? 

Wtedy mamy do czynienia z dysonansem poznawczym.  Zgodnie z teorią stworzoną przez Leona Festingera „ludzie dążą do zgodności między różnymi przekonaniami o tej samej sprawie i spójności  między swoimi poglądami a postępowaniem. Jeżeli wskutek odebrania nowej informacji, myślenia  lub własnego postępowania pojawi się psychologiczna sprzeczność, rodzi to dysonans” (Wojciszke, 2021, s. 196). „Dysonans poznawczy jest wynikiem zderzenia dwóch podstawowych motywacji: naszego dążenia do tego, by mieć rację, które motywuje nas do  zwracania baczniejszej uwagi na to co robią inni i słuchania rad godnych zaufania komunikatorów, oraz do dążenia do przekonania, że mamy rację” (Aronson, Aronson, 2020, s. 71)

Według Aronsona (2020),  moment kiedy dysonans  jest najbardziej bolesny następuje wtedy, gdy powstała niezgodność zagraża naszemu wizerunkowi samego siebie, gdy narusza sposób w jaki o sobie myślimy – wtedy jesteśmy najbardziej zmotywowani by zredukować dysonans. Dysonans będzie zatem najsilniejszy i wzbudzi największy niepokój w sytuacji, gdy człowiek postąpi w sposób zagrażający jego samoocenie. Moment konfrontacji z rozbieżnością pomiędzy tym, za kogo się uważamy, a tym, jak się zachowaliśmy, stanie się źródłem napięcia i to napięcia tak silnego i dotkliwego, że stan ten nie będzie mógł być pozostawiony bez próby zredukowania go (Aronson, Wilson, Akert, 2007). „Dysonans jest nieprzyjemnym stanem emocjonalnym, dlatego człowiek dąży do tego by go zredukować lub unikać” (Wojciszke, 2021, s.196). Jednym ze sposobów redukcji dysonansu jest zmiana zachowania (Aronson, Aronson, 2020). Według mnie ten sposób jest najrozsądniejszy, ale niestety nie najprostszy – on wymaga, wymaga np. przyznania się do popełnionego błędu, a to może przekraczać możliwości przeciętnego zjadacza chleba, zwłaszcza takiego, który jest wychowany w kulturze, która na błędy nie patrzy przychylnym okiem. „Na szczęście” są inne metody redukcji tego nieprzyjemnego uczucia. 

Chcąc podtrzymać dobrą samoocenę na własny temat nie zawsze myślimy racjonalnie – zazwyczaj racjonalizujemy (Aronson i in., 1997). A pomagają w tym kolejne metody redukcji dysonansu poznawczego jakimi są próby usprawiedliwienia swojego zachowania przez dodanie nowych elementów poznawczych lub zmianę już istniejących, które są niezgodne z zachowaniem (Aronson, Aronson, 2020). Pokazują jak wiele jesteśmy w stanie zrobić by obronić swój pogląd, swoją decyzję, swoją rację.  

„W kwestiach politycznych i religijnych ludzie mocno przywiązani do swoich poglądów niemal nigdy nie będą w stanie zobaczyć spraw z naszej perspektywy, nieważne, jak mocne i zrównoważone będą nasze argumenty” (Aronson, Aronson, 2020, s. 72). Myślę, że to ważna kwestia do zauważenia, zwłaszcza dla osób, które posiadają te „mocne i zrównoważone” argumenty i chcą z ich pomocą wpłynąć na czyiś pogląd – mają małe szanse, ale nie wynika to ze źle dobranych argumentów, ale z chęci podtrzymania dobrej samooceny przez rozmówcę. Dodatkowo, według Aronsona (2020), nawet jeśli osoby przywiązane do swoich poglądów, odważą się na ten krok, by zapoznać się z innym zdaniem i zaczną szukać nowych informacji, to przywiązanie do obecnego poglądu okaże się tak silne, że większość swojej uwagi będą kierować ku argumentom potwierdzającym ich przekonania i argumentom podważającym przekonania innych grup społecznych.  Uciekamy się do zaprzeczenia lub zniekształcenia rzeczywistości, by zredukować dysonans. Teoria dysonansu poznawczego przewiduje bowiem, że częściej szukamy informacji, a następnie je ignorujemy, jeśli to, czego się dowiemy, nam się nie spodoba. Co więcej, ślad w naszej pamięci pozostawią tylko sensowne argumenty przemawiające za naszym stanowiskiem oraz bezsensowne uzasadniające stanowisko sprzeczne z naszym. W tym przypadku, moim zdaniem, dysonans ogranicza, zamyka nas  i odbiera możliwość rozwoju, pójścia dalej, pójścia w głąb.  

Włodarczyk (2016) w swojej pracy na temat alkoholizmu wskazuje, że „Nieadekwatne postrzeganie siebie i otaczającej człowieka rzeczywistości, spowodowane ścieraniem się negatywnych informacji o szkodach powodowanych piciem z sygnałami wskazującymi na rosnące zapotrzebowanie na pozytywne emocjonalne efekty picia, a następnie uruchomieniem mechanizmu redukcji dysonansu poznawczego, powoduje zniekształcenie odbioru i interpretacji świata” (s. 22). Redukcja dysonansu poznawczego jest realizowana bezwiednie, często jest to nieświadoma manipulacja obrazem siebie, partnera, otoczenia (Nęcki, 2019). Próba usprawiedliwienia alkoholizmu jest  kolejnym przykładem zagrożenia jakie niesie za sobą redukcja dysonansu – krótkoterminowo, zaprzeczenie faktom, może poprawić własną samoocenę, ale długoterminowo jest destrukcyjne w skutkach.

Czy dysonans zatem może przynieść jakąś korzyść społeczeństwu, czy też tylko jednostce, która w perspektywie krótkoterminowej, redukując go, przywraca sobie dobre samopoczucie i spokój? Według Matczak (1987) w momencie, gdy spotykamy na swojej drodze kogoś w stanie odbiegającym od tego, w jakim chciałoby się go widzieć (np. boi się, cierpi, jest smutny, głodny, ma trudności z wykonaniem jakiejś czynności), możemy odczuwać swego rodzaju dysonans poznawczy, który skłaniać nas będzie do działań prospołecznych, by uniknąć dysonansu . Oznacza to, że niektóre nasze decyzje mogą już na celu mieć chęć uniknięcia dysonansu poznawczego, zanim on jeszcze powstanie, dodatkowo przynosząc korzyść dla społeczeństwa. 

Redukowanie dysonansu poznawczego może mieć skutki zarówno pozytywne jak negatywne. Może przyczyniać się do zachowań prospołecznych , niesienia pomocy i udzielania wsparcia. Może też nas ograniczać, zamykać w świecie naszych postaw, naszych racji, a w skrajnych przypadkach prowadzić nawet do autodestrukcji. Być może główną siłą napędową do redukcji dysonansu poznawczego jest niechęć do przyznawania się do błędów i osłabiona motywacja do zmiany niekorzystnych zachowań. Trudno nam przyjąć, że jest w nas miejsce na wszystko – zarówno na dobro jaki zło, na racje i jej brak, na sukcesy i na porażki. Brak jest przyzwolenia, zarówno społecznego jak i osobistego, na popełnianie błędów. Drugi problem dysonansu, to jego automatyczność- redukcja przechodzi nieświadomie, a co za tym idzie potrzebujemy zarówno mieć świadomość samego zjawiska jak i zdolność do autorefleksji. 

 

Bibliografia:

Aronson, E.,  Aronson, J. (2020). Człowiek istota społeczna. Warszawa: Wydawnictwo naukowe PWN SA

Aronson, E., Wilson, T.D.,  Akert, R.M. (1997). Psychologia społeczna. Serce i umysł. Poznań: Wydawnictwo Zysk i S-ka.

Aronson, E., Wilson, T.D.,  Akert, R.M. (2007). Psychologia społeczna. Poznań: Wydawnictwo Zysk i S-ka.

Juroszek, W. (2016). Wychowanie do okazywania szacunku osobie starszej w rodzinie – w świetle teorii uczenia się. Kwartalnik Naukowy Fides et Ratio, 25(1), 195-204.

Matczak, A. (1987). Rozwój osobowości. W: Z. Włodarski, A. Matczak (red.), Wprowadzenie do psychologii. Warszawa: Wydawnictwa Szkolne i Pedagogiczne. 

Nęcki, Z. (2019). Chwyty negocjacyjne – przegląd zagadnień. Acta Universitatis Lodziensis. Folia Litteraria Polonica48(2), 129-146.

     DOI: 10.18778/1505-9057.48.10 

Włodarczyk, E. (2016). Od uwikłania w uzależnienie od alkoholu do ustawicznego zdrowienia. W: H. Karaszewska, E. Silecka-Marek (red), Sytuacje trudne w perspektywie jednostkowej i społecznej (19-37. Poznań: Wydawnictwo Naukowe UAM.